Jak zawsze udana sesja z Nicol, to już chyba nasza trzecia współpraca i za każdym razem jestem coraz bardziej zadowolona z efektów. Sesja odbyła się w trzech stylizacjach, jednak tutaj publikuję tylko namiastkę tego wszystkiego. Niewątpliwie Nicol spełniła jedno z moich marzeń - sesję w body, właśnie w takim klimacie zawsze chciałam coś stworzyć. Zapraszam do oglądania :)
piątek, 26 lutego 2016
piątek, 19 lutego 2016
18. VALENTINE'S DAY | KLAUDIA
Bez zbędnego opisu dziś :) Żadna walentynkowa sesja, po prostu robiona tego dnia.
Sesja jak zawsze na 110% :))
Enjoy.
czwartek, 11 lutego 2016
17. ELEGANT | OLA
Zdjęcia na dobry początek drugiego miesiąca roku jakim jest luty, to już drugi miesiąc fotografowania na nowym sprzęcie. Zleceń przybyło, ale większość jest wykonalna dopiero wiosną, kiedy będzie cieplej, niestety.
Tak czy inaczej, zapraszam na zdjęcia tych, którzy zimna i wiatru się nie boją, bo w takiej pogodzie naprawdę można stworzyć fajne ujęcia.
To tyle na wstępie, a teraz zapraszam do zdjęć Oli na które wykorzystałyśmy troszkę inną koncepcję niż zawsze.
Tak czy inaczej, zapraszam na zdjęcia tych, którzy zimna i wiatru się nie boją, bo w takiej pogodzie naprawdę można stworzyć fajne ujęcia.
To tyle na wstępie, a teraz zapraszam do zdjęć Oli na które wykorzystałyśmy troszkę inną koncepcję niż zawsze.
piątek, 5 lutego 2016
16. WILD NATURE | KLAUDIA
Sesja niedzielna, druga w tym miesiącu z Klaudią, takie zakończenie styczniowej pracy z aparatem. Pierwsza część sesji dość standardowa, skupiłam się na portretach, pokombinowałyśmy w pozami i mimiką. Wiało i padało co jakiś czas, ale później nieco poszczęściło nam się ze słońcem.
Druga część odbyła się u mnie w domu, w najbardziej prowizorycznym miejscu, koło szafy. To ona robiła za tło, ale jak widać da się zrobić coś z niczego. Makijaż inspirowany pewnym autoportretem, zmodyfikowany dla ukazania tego, co chciałyśmy. Wszystko pięknie współgra moim zdaniem.
Zdjęć oczywiście jest więcej, ale nigdy nie publikuję wszystkich :)
Zapowiada się fotograficzny weekend, pozdrawiam!
Druga część odbyła się u mnie w domu, w najbardziej prowizorycznym miejscu, koło szafy. To ona robiła za tło, ale jak widać da się zrobić coś z niczego. Makijaż inspirowany pewnym autoportretem, zmodyfikowany dla ukazania tego, co chciałyśmy. Wszystko pięknie współgra moim zdaniem.
Zdjęć oczywiście jest więcej, ale nigdy nie publikuję wszystkich :)
Zapowiada się fotograficzny weekend, pozdrawiam!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













































